RKWtrip – motocyklem przez Wschód

Nasza strona na Facebook
Zimno, gorąco, deszcz. Adrenalina. Organizm pracuje na pełnych obrotach, pełna koncentracja. Przez 2 tygodnie nie myśleli o pracy. Każdego kolejnego dnia wyprawy budzili się i nie wiedzieli, który to dzień tygodnia, która godzina. Nie wiedzieli też gdzie będą nocować. Jak wyglądała ich wyprawa?
Film RKWtrip – motocyklem przez wschód
Film RKWtrip - motocyklem przez wschód

RKWtrip
Na początku był pomysł
Po pomyśle przyszedł czas na jego realizację. Przygotowania do tej wyprawy trwały cały rok. Wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik, głównie jeśli chodzi o motocykle. Dodatkowe wyposażenie, kufry, torby i sakwy, a do tego cały sprzęt związany ze wzajemną komunikacją i bezpieczeństwem. Check lista zawierała ponad 100 pozycji. Każdy miał swoją rolę w jej powstaniu. Chodziło o to, aby wziąć ze sobą wszystko co niezbędne i ani jednej rzeczy za dużo. Nowe mapy papierowe i nowe mapy załadowane w urządzenia GPS. Absurdalnie, jedną z najważniejszych rzeczy wyposażenia jest… suszarka. Ale nie po to, aby sobie wieczorem ułożyć fryzurę, tylko po to, aby po całodziennej jeździe w deszczu było jak wysuszyć kaski, rękawice i buty.

Z Raciborza wyjechali 14 czerwca z samego rana. Od początku nie mieli szczęścia do pogody. Pierwsza awaria – problem z elektryką – zdarzyła się już w Wodzisławiu Śląskim. Szybko udało się usterkę naprawić, ruszyli dalej. Pierwszego dnia dojechali do Augustowa. 700 km drogi w pełnym deszczu. Jednak niektórym nie było aż tak wesoło. Pierwszą w życiu motocyklową gumę Maciek złapał kilometr od hotelu w Augustowie. Na szczęście bagaże do hotelu zawieźli towarzysze wyprawy. – Hubert, nasz nowy kolega z Augustowa, szybko zorganizował pomoc i naprawę. Drugiego dnia z rana założyłem koło i mogliśmy ruszać dalej – powiedział Maciek.

Zobacz film z naszej wyprawy – Film RKWtrip – motocyklem przez wschód
polub nas na facebook RKWtrip Źródło: Naszraciborz.pl

Pierwsza granica
Wjazd na Litwę. Jakie wrażenia? – Bardzo podobało nam się to, że kierowcy na Litwie ładnie ustępują miejsca motocyklom, co jest rzadko spotykane w Polsce. Byliśmy naprawdę pod wrażeniem ich kultury na drodze – stwierdził Denat. Następny był wjazd do Łotwy. Co w tym kraju podobało im się najbardziej? – Ryga. Bardzo piękne miasto – przyznali motocykliści. – Nie możemy nie wspomnieć o wspaniałym łotewskim, niefiltrowanym piwie, które piliśmy na starym mieście w Rydze – dodał Denat.

Tags:

Comments are closed.